Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 135
Pokaż wszystkie komentarzemam prawie 40 lat, przejechane ze 150 tys km. rowerem, podobnie autem, ok. 10 tys skuterem 50 cm (którym jezdze w motocyklowych spodniach i kurtce, i dzieki temu jak mnie babsko stukneło autem to asfalt nie zrobił mi krzywdy), teraz przymiezam sie do prawka A - bo mi brakuje. tylko żone trzeba przekonac. tez sie zastanawialem nad pierwszym prawdziwym moto. doszedłem do wniosku ze 500 cm to absolutny max. a raczej jakies 250 cm lub 300 Kymco. w popularnym powiedzeniu kierowcą auta zostaje sie po przejchaniu 100k km. a motoru? gdzie trzeba bardziej uwazac , bo nie wybacza błedów? 50k 75k ?? mozna sie zabic i na skuterze i na rowerze. ale prawdopodobienstwo smierci przy 50km/h a przy 150 jest jednak zupełnie inne. pozdrawiam
OdpowiedzJa mam pięć krzyżyków i spędzam pierwszy sezon na motocyklu. Zastanawia mnie, dlaczego zakładasz, że będziesz dzidował 150 na godzinę. Gdzie mianowicie? Może właśnie całe zło kryje się nie w pojemności i mocy, tylko tworzonym wizerunku "prawdziwego" motocyklisty, który staje się presją (jak ktoś jeździ mniej więcej zgodnie z przepisami to jest ciotą bez jaj itd.). Muszę z żalem przyznać, że pisma i portale motocyklowe mają w tym swój udział. A potem pan Redaktor zamiast spojrzeć krytycznie na poczynania wychowawcze na własnym podwórku, wykorzystuje dość cynicznie list zrozpaczonego ojca do wsparcia własnej tezy.
OdpowiedzTo w podobnym wieku jesteśmy :) Puszką ponad 300 000km, pierwsze moto FZS600 czwarty sezon. Uczciwie muszę przyznać że kilka razy właśnie moc silnika mnie uratowała. Wszystko zależy od tego do czego chcesz używać sprzęta - po mieście 250 spokojnie wystarczy no i spalanie na poziomie 2,5l też cieszy, w trasie lepiej, a raczej bezpieczniej coś większego z solidną osłoną od wiatru - niebezpiecznie się robi jak wyprzedzają Cię samochody - wielu kierowców myśli że auto to tylko silnik i fotel kierowcy.
Odpowiedz